Nie ma nic bardziej letniego niż widok hamaka rozwieszonego między drzewami. To mebel, który mówi: „Tu się nie pracuje, tu się odpoczywa”. Hamak to symbol wakacji na pełen etat – bez urlopowego wniosku. Wystarczy delikatne bujanie, lekki powiew wiatru i już można poczuć się jak na karaibskiej plaży… tylko z widokiem na sąsiednie jabłonki.

Huśtawki ogrodowe to zupełnie inna liga – to salon na świeżym powietrzu, w którym siedzi się godzinami. Wersje klasyczne, na stalowym stelażu, to już klasyka, ale pojawiają się też nowoczesne konstrukcje z baldachimem czy miękkimi poduchami. Idealne miejsce na popołudniową drzemkę, plotki lub czytanie książki, której i tak nigdy się nie kończy.
A kokony? To ogrodowy odpowiednik prywatnej kapsuły kosmicznej. Siedzisko w kształcie jajka, zawieszone nad ziemią, otula jak kokon motyla i pozwala zniknąć na chwilę z rzeczywistości. Dla jednych to azyl przed obowiązkami, dla innych – miejsce, w którym można bezkarnie zjeść ciastko przed obiadem.


Hamak, huśtawka i kokon mają wspólną misję: zamienić ogród, taras czy balkon w strefę relaksu. Wybór zależy tylko od tego, czy chcesz leżeć, siedzieć czy bujać się jak James Bond na urlopie.


