Koniec lata i jesień wcale nie musi oznaczać końca spotkań na tarasie czy w ogrodzie. Styl boho to idealna odpowiedź na chłodniejsze wieczory – ciepły, przytulny i pełen naturalnych akcentów. Kilka dobrze dobranych dodatków potrafi zamienić zwykły kąt w romantyczną, jesienną oazę.

Plecionki z rattanu, makramowe dekoracje i dywany jutowe to podstawa boho, która wprowadza luz i miękkość. Jesienią warto dodać do tego warstwę ciepłych koców i poduszek w odcieniach ziemi: beżu, ochry czy butelkowej zieleni. Takie zestawienie sprawia, że nawet gdy temperatura spada, klimat pozostaje gorący.



Nieodłącznym elementem jesiennego boho są światła – lampiony, girlandy solarne czy świece w szklanych osłonach. Migoczące płomyki tworzą nastrój, który zachęca do długich rozmów. Dla dodatkowego efektu można postawić na palenisko lub kominek ogrodowy – to centralny punkt spotkań, przy którym herbata smakuje dwa razy lepiej.


Całość warto uzupełnić o naturalne akcenty: trawy pampasowe w dużych donicach, ceramiczne naczynia, wiklinowe kosze na drewno. Dzięki nim ogród nie traci charakteru nawet wtedy, gdy lato odchodzi w zapomnienie.
Styl boho to przede wszystkim swoboda – im więcej przytulnych i naturalnych detali, tym lepiej. Jesienne wieczory w takim otoczeniu stają się wyjątkowe, a ogród nabiera magii, której nie da się znaleźć w żadnym katalogu.
